Witamina D3

Dzisiaj chcielibyśmy zgłębić wspieranie naszej odporności pod kątem samej witaminy D3. Jak wspominaliśmy w poprzednim artykule – pamiętajmy: “odporność na SAA jest niższa, zwłaszcza jeśli ktoś nie robi tego z głową” – to nie działa tak: “biorę teścia – jestem Bogiem, czuje się świetnie i nigdy nie będę chory”. Właśnie łatwiej i szybciej złapiesz przeziębienie będąc na cyklu, dlatego tak ważne jest robienie tego z głową… Nie zapominajmy o niezbędnej diecie i suplementacji – by cykl był  bardziej efektywny, zdrowszy i bezpieczniejszy dla nas, a automatycznie nasza odporność będzie większa i będziemy mniej narażeni na różnego rodzaju przeziębienia, infekcje jak również popularnego COVID-19, lub jego nową odmianę SARS-COVID-V.

Wracając do witaminy D3 – pamiętajmy, że jeśli myślimy o dużych jej dawkach powinniśmy najpierw sprawdzić jej ilość w naszym organizmie, poprzez badania krwi. Można to zrobić poprzez badanie metabolitu (25OH) lub poprzez bardziej szczegółowe – badając 4 metabolity: 25(OH)D2, 25(OH)D3, 3-epi-25(OH)D3 oraz 24,25(OH)2D3. Skąd bierze się witamina D3? Witamina D3 powstaje w skórze, w wyniku promieniowania UV-B z pochodnej cholesterolu.

Wchodząc głębiej w szczegóły suplementacja witaminą D3 zależna jest od pory roku. W słoneczne miesiące lub w miesiące w których mamy więcej słońca np. z powodu urlopu w tzw. “ciepłych krajach” możemy zmniejszyć dawkę D3, gdyż spora jej część zostanie dostarczona poprzez promienie słoneczne. Tak światło słoneczne zastąpi nam ją, lub w dużej mierze pokryje jej zapotrzebowanie dla organizmu. Co zatem z tego wynika – w miesiące, w których światła słonecznego jest mało, a nasze ciało nie jest eksponowane na opalanie, konieczna jest suplementacja witaminą D3 w większych ilościach niż w miesiącach słonecznych.

Kolejną rzeczą jest dawka, którą powinniśmy przyjmować – jest ona zależna także od: wieku, aktywności fizycznej itp. Jednak piszemy na temat aktywnych użytkowników SAA, więc skupmy się na nich. Osobiście polecamy dawkę od 4 do 10 tys. D3 w okresie słonecznych dni. Natomiast jeśli chodzi o okres zimowy od 8 do 20 tys. Co do dawek powyżej 15 tys. zalecałbym jednak zrobić badania przynajmniej pod kątem DOH25, jeśli wynik nasz będzie oscylował w granicach 30 można stosować większą ilość, warto dawkę znacznie zwiększyć na jakiś czas- tzn. około miesiąca, a potem zejść trzymając dawkę oscylującą np. około 12 – 15 tys., następnie powtórzyć badanie. Nie warto robić tego badania zbyt często, ponieważ witamina D3 stosunkowo wolno się wchłania, a po drugie koszt badania meatbolitu (25OH) waha się od 65zł do nawet 120zł – zależnie od laboratorium. Po podniesieniu dawki witaminy D3, zalecałbym ponowne jej sprawdzenie dopiero po okresie ponad miesiąca.

Wspomnę na szybko o samym nasłonecznianiu (część z tych właściwości posiada również witamina D3 o której mówimy ) :

Nasłonecznianie pod kątem zdrowotnym w medycynie nazywamy helioterapią. Daje ono oprócz dawki witaminy D3 również szereg innych korzyści, regulując m.in. nasz rytm dobowy. Wymienię na szybko większość z plusów jakie daje nam słońce, jeśli chcecie więcej na temat światła słonecznego napiszcie w komentarzach pod tym artykułem. Do korzyści jakie daje nam słońce zaliczamy:

działanie antybakteryjne – ( kolejna wskazówka na temat COVID, lecz okazuje się, że wpływ temperatury może nie mieć znaczenia dla przebiegu wirusa, natomiast działanie antybakteryjne zostało potwierdzone ), jest naturalnym środkiem przeciwbólowym, zwiększa zdolności umysłowe, poprawia kondycję zębów i kości, wydłuża życie, to co smakosze SAA lubią najbardziej: wpływ na hormony… – zwiększa poziom serotoniny, dopaminy, alfa-MSH, eNOS, – (co może przyczyniać się do wzrostu libido ) zwiększa poziom beta-endorfin, poprawia wrażliwość insulinową, chroni przeciwko chorobom autoimmunologicznym, może także wpływać na gruczoły endokrynne – zwiększać poziom testosteronu u mężczyzn, zmniejsza ryzyko zachorowania na choroby układu sercowo-naczyniowego oraz obniża ciśnienie krwi, chroni również nas przed chorobami nowotworowymi oraz neurodegeneracyjnymi np. schizofremia, Parkinson, Alzheimer.

Powiecie zaraz, że jak to zmniejsza ryzyko nowotworów… – a nowotwór skóry? Udowodniono, że umiarkowane dawkowanie światła słonecznego może nawet zmniejszać ryzyko zachorowania na raka skóry…

Wskazówka dla opalających się: do zmniejszenia skutków ubocznych oraz możliwości wydłużenia ekspozycji ciała na słońce przydadzą nam się: karotenoidy (chyba nie trzeba tłumaczyć – karoten pomaga…) mało kto wie, ale również pomidory wspomagają opalanie, a szczególnie mają wpływ na skutki oplania – zmniejszając np. oparzenia. Do wspomnianych wyżej produktów możemy dorzucić tzw. “słoneczko”- jest to substancja zwana: melanotan lub melanotan II – którą stosuje w celu zagęszczenia pigmentu skóry (substancja ta została wprowadzona na listę WADA do kolumny w której figurują preparaty mające wpływ na insulinę….- ze wstępnych ustaleń wynika, że malanotan ma wpływ właśnie na insulinę i pomaga nieznacznie np. przy redukcji masy ciała, poprawia samopoczucie, redukuje stres).

Dawka witaminy D3 może być również uwarunkowana genetycznie, m.in. np. od przystosowania organizmu na opalanie, oraz rejonu geograficznego w którym zamieszkujemy.  Opalanie należy zwiększać zaczynając od dawki około 15 minut dziennie-  przypadku osób z tzw. karnacją “buraka”, natomiast do 30 minut dla osób z ciemniejszą karnacją, następnie cyklicznie ją zwiększać. Dzięki takiemu podejściu zmniejszymy ryzyko oparzeń, a także zniwelujemy ryzyko raka skóry.

Zgłębiając pojęcie nasłonecznienia można podzielić dawkę słońca w Polsce na trzy grupy: – najmocniejsza w okresie od lipca do sierpnia (opalanie w godzinach 12 a 14- wtedy dawką jest największa – pamiętajmy by zwiększać dawkę ze zdrowym rozsądkiem i nie zaczynać od dużego nasłonecznienia) – w tym okresie dla większości osób suplementacja witaminą D3 może być zbędna, lecz biorąc pod uwagę sportowców i osoby stosujące SAA polecamy utrzymać dawkę od 2 do 4 tys. Średnia dawka słońca jest dostępna dla nas w miesiącach: kwiecień – wrzesień w godzinach 10-15, (oraz analogicznie również w miesiącach lipiec- sierpień lecz pomijając godziny 12-14). Korzystając ze słońca w tym okresie polecamy zwiększyć dawkę lub wprowadzić stosowanie suplementacji – w dawcę od 2 do 8 tys. Natomiast w pozostałym okresie suplementacja witaminą D3 powinna być już obowiązkowa i dawka automatycznie powinna być większa.

Wracając wreszcie do podstaw witaminy D3- witamina ta odpowiada za wiele procesów w organiźmie, zwłaszcza tych związanych z odpornością. Zwiększa ilość limfocytów T – (które odpowiedzialne są za walkę z wirusami i patogenami) oraz aktywuje białka zwalczające bakterie. Suplementacja zwykłego Kowalskiego już od dawki 2 tys. IU dziennie znacznie zapobiega przeziębieniom.  Natomiast dawka minimalna czyli 1 tys. IU dziennie ,może ograniczać także ryzyko chorób nowotworowych nawet o 70%.

Warto dodać, że wyniki badań – widełki podawane w labolatoriach są różne: w Polsce przyjmuje się że stężenie ponad 30 jest już ok, mimo to niektóre labolatoria podają że bezpiecznym stężeniem jest współczynnik na poziomie 50… Natomiast wystarczy spojrzeć za granicę- w Niemczech za dawkę bezpieczną zmniejszającą ryzyko nowotworów jest około 50-80. Idąc dalej w królestwie Wilekiej Brytani robiąc badania można trafić na widełki od 100 do nawet 120.

Kilka innych ważnych faktów na temat witaminy D3… :

jest ona bardzo ważna przy dojrzewaniu, a mianowicie przy kształtowaniu kości oraz wzroście zębów, z powodu wpływania na gospodarkę wapnia – wraz z witaminą K2 doprowadzając go do kości – regulując ich metabolizm. Nie zapominajmy tutaj o suplementacji magnezem, który jest niezbędny do transportu wapnia. ( o magnezie i wapniu przeczytacie w naszych kolejnych artykułach). Witamina K2 jest niezbędna do zachowania tego procesu.

Sama witamina D3 podawana w formie suplementów jest niestety słabo przyswajalna przez ogranizm dlatego niezbędne jest jej połącznie w jednym preparacie lub dokupując witaminę K2MK7 (ma najdłuższy okres półtrwania w organiźmie oraz odprowadza wapń do kości, chroniąc nas przed zwapnieniem tętnic – tak jak robi to również magnez). Dodatkowo będziemy również potrzebować witaminy A, której receptory znajdują się równolegle do receptorów witaminy D. Do witaminy A warto natomiast dorzucić witaminę E. Zależności pomiędzy danymi witaminami będę zgłębiał w dalszych artykułach. Dawki powinny być dostosowane do indywidualnych potrzeb – zwiększane wraz z wiekiem lub podczas zwiększonej aktywności fizycznej. Dla lepszego wchłaniania powyższych witamin ważne będzie zażycie dawki kwasów omega, na samym początku – przed pozostałymi witaminami – stworzy to lepsze środowisko do wchłaniania wiataminy D3. Dlatego powstają liczne preparaty łączące w całość : D3K2MK7 omega… kupując taki preparat wystarczy dokupić jedynie wspomniane wyżej witaminy A i E.

SAA a Koronawirus

Witamy wszystkich miłośników SAA

Obecnie mamy przestój z funkcjonowaniem siłowni i klubów fitness z powodu COVID-19…

Część z Was ćwiczy w domach lub piwnicach, bądź strychach, część jest zmuszona do całkowitej przerwy ze względu na brak sprzętu.

Póki co nikt nie stwierdził i raczej nikt nie będzie badał wpływu SAA na przebieg COVID-19. Część osób zmniejszy dawki, część przejdzie na mostek, może nawet znajdą się tacy, którzy wreszcie zrobią pełny odblok, lecz większość będzie się starała nic nie zmieniać w diecie i SAA, oraz będzie próbowała utrzymać daną dietę/cykl. Dla wszystkich tych osób oferujemy sprawdzone produkty naszej firmy. Z nami zapomnisz o zrostach i innych problemach, których doświadczyłeś jeśli miałeś styczność z nieuczciwymi labami.

Ale teraz skupimy się na samym wirusie – jak przeciwdziałać, lub jak wspierać organizm w walce z nim, gdy już zaistnieje, bądź gdy mamy podejrzenie, że możemy mieć z nim styczność.

Na rynku ze sprawdzonych źródeł wiemy jedynie póki co, kilka faktów:

Najskuteczniejsze w ciężkich stanach jest wspomaganie oddychania i tlenoterapia. Jak wiemy niestety – respiratorów w każdym z państw jest ograniczona ilość…

Osoby w starszym wieku, są bardziej narażone niż osoby młodsze – wynika to z odporności i całego mechanizmu zwalczania wirusa: tworzenia przeciwciał przez organizm itp.

Kolejnym faktem jest to, że osoby palące są bardziej narażone ze względu na to, iż wirus ten atakuje głównie płuca. Płuca palaczy są najczęściej osłabione lub zmniejszona jest ich użytkowna objętość, ze względu na dany nałóg.  Z ciekawostek – Holandia posiada wysoki procent umieralności młodych osób zarażonych COVID-19. Właśnie ze względu na modę “Coffie shopów” płuca tamtejszej młodzieży są mniej odporne na walkę z wirusem. W żadnym innym kraju nie zmarło tak wiele osób w młodym wieku jak w Holandii z powodu Covid-19. Oczywiście dla lepiej zorientowanych od stycznia już nie Holandia, a Niderlandy.

Następnym faktem, który obecnie udało się ustalić jest to, iż podczas leczenia używanie ibuprofenu i jego pochodnych, może powodować skutek odwrotny, ponieważ ibuprofen może wspierać wirus w rozwoju, oraz może utrudniać walkę z nim. Listę leków zawierających ibuprofen znajdziecie pod tym linkiem: https://www.mp.pl/pacjent/leki/subst.html?id=382

Ostatnim faktem, który chcemy przedstawić  jest związek z systemem odpornościowym substancji zwanej chlorochiną, która jak się okazało może znacząco zwiększyć i przyspieszyć odporność organizmu na wirus i usprawnić walkę z nim, lecz jest zalecana w cięższych przypadkach COVID-19. Odpowiednikiem mającym podobne właściwości dostępnym dla przeciętnego Kowalskiego i możliwa do stosowania już w przypadku zwykłego przebiegu choroby lub narażenia na nią: jest kwertycyna, którą zawierają takie produkty jak:
czerwona cebula, herbata, owoc granatu a także zwykłe jabłka.

Ponadto faktem jest, iż naszą odporność wspiera także witamina używana do walki z rakiem i podobnym infekcjami czyli popularna witamina D3. W krajach o wyższym średnim rocznym nasłonecznieniu ludzie mają wyższy poziom witaminy D3, dlatego częściej wychodzą zwycięsko z walki z wirusem, warto również zwrócić uwagę, iż sama zapadalność na COVID-19 jest niższa. Jak widać pilnowanie stężenia DOH3 (witaminy D3) w organizmie jest bardzo ważne w obecnej sytuacji.

Podsumowując zachęcamy do stałej suplementacji witaminą D3, szczególnie w okresie małej ilości słońca. Warto również dorzuć suplementacje witaminą C– nie udowodniono jej wpływu na COVID-19, lecz pamiętajmy, że pomaga ona w walce z wolnymi rodnikami co może poprawić naszą odporność. Stwierdzono natomiast, że witamina C zwiększa wchłanianie kwertycyny… Do tego zachęcamy do spożywania większej ilości owoców takich jak opisywaliśmy wyżej: jabłek, owoców granatu, czerwonej cebuli i herbat. Nie zapominajmy, że do wchłaniania witaminy D3 niezbędna jest witamina K2, najlepiej w formie K2MK7, pamiętajmy również że lepsze środowisko do wchłaniania jej panuje gdy dodamy kwasy omega.

Jedząc w/w produkty, trzymając zalecaną suplementację, nie paląc wyrobów tytoniowych i itp. oraz dbając o dobrą kondycję i odporność naszego organizmu jesteśmy mniej narażenie na skutki COVID-19.

SAA a COVID-19

Pamiętajmy, że wbrew pozorom bycie na tzw. bombie obniża odporność, więc nie zapominajmy o powyższych wskazówkach jeżeli chcemy zmniejszyć ryzyko związane z COVID-19. Warto dodać, że zmniejszając dawki, rozpoczynając redukcję, nie wspominając już o całkowitym odstawieniu SAA zmniejszamy zdolności regeneracji naszego organizmu, czym narażamy się na jeszcze większą utratę odporności. W związku z tym dla zdecydowanie odradzamy przerywanie cyklu, bądź zmniejszanie dawek. Dla osób które będą kontynuować cykle – mamy spory ich zapas i gwarantujemy, że dla wszystkich wystarczy.
Na rynku zaczyna powoli być zauważalna zmowa cenowa niektórych labów i hurtowników, a co za tym idzie obecnie część osób ma utrudnione zamówienie produktów. Proces ten ma miejsce ze względu na wycofanie się z rynku części osób sprzedających, po to by wrócić do sprzedaży, gdy znów ruszy rynek, a siłownie zostaną ponownie otwarte. Wtedy ceny SAA pójdą drastycznie w górę, ponieważ zacznie się boom robienia szybko formy na lato.